Kielce Wiadomości Sport Informacje

Piętnasty Puchar Polski dla PGE VIVE!

Mamy to! Pierwsze w tym roku trofeum zdobyte! W finale PGNiG Pucharu Polski, rozegranym w Kaliszu, PGE VIVE Kielce wygrało z Azotami Puławy 35:29 (20:18).

Piętnasty Puchar Polski dla PGE VIVE!

Po pierwszej połowie żółto-biało-niebiescy nieznacznie przegrywali z rywalami, ale po przerwie uruchomili znany już na polskim podwórku piąty bieg, na którym odjechali puławianom na dystans, którego ci nie zdołali już pokonać. Tym samym kielczanie zdobyli piętnasty w historii klubu i dziesiąty z rzędu Puchar Polski. Najlepszym zawodnikiem finału został Alex Dujshebaev. W meczu nie wystąpili kontuzjowani Bartłomiej Bis i Krzysztof Lijewski.

- To mój piąty puchar, pięć razy graliśmy i pięć razy wygraliśmy. Podziękowania dla chłopaków! Ja nie gram, to oni grają! Droga do każdego pucharu jest bardzo trudna, ciężko było nam się zebrać po tym, jak odpadliśmy z Ligi Mistrzów. Bolało, ale teraz jestem zadowolony, że chłopaki mogą cieszyć się z wygrania pucharu! Cieszę się z sześćdziesięciu minut gry, ale nie byłem zadowolony z koncentracji podczas pierwszej części gry. Popełniliśmy za dużo błędów w obronie. Jak to może być, że schodzimy do szatni przy stanie 18:20? Jeżeli rezultat wynosiłby 13:15, to miałbym mniej pretensji. W tym sezonie byliśmy zachwyceni tym, co robią kibice z Kalisza, ale jak zwykle nasi kibice udowodnili, że to oni są najlepsi. Co roku są z nami w najtrudniejszych momentach i co roku sukcesy świętujemy razem. Z takimi kibicami można iść na wojnę! Za trzy dni mamy już mecz ligowy w Puławach, a potem rewanż w domu. Dziewięć bramek straconych w drugiej połowie to super wynik. Trzeba jednak podkreślić, że Puławy zagrały świetny mecz w ataku, wychodziło im wszystko. Panić zdobył ze dwie, trzy bramki naprawdę najwyższej klasy. My zawsze musimy wygrywać, jestem dumny z chłopaków, że wytrzymali tę presję. Nie ma czasu na imprezowanie, w autokarze wypijemy ze dwa piwka, jutro mamy trening, we wtorek kolejny, a w środę mamy bardzo ważny mecz. Żeby myśleć spokojnie o Lidze Mistrzów w przyszłym roku, teraz musimy być mistrzami Polski. - powiedział po meczu Talant Dujszebajew, trener PGE VIVE Kielce.

Azoty Puławy – PGE VIVE Kielce 29:35 (20:18)
Azoty Puławy: Bogdanov, Koshovy – Kuchczyński, Podsiadło, Łyżwa, Skrabania, Panić, Grzelak, Masłowski, Titow, Kowalczyk, Jurecki, Ostroushko, Prce, Gumiński, Seroka
PGE VIVE Kielce: Szmal, Ivić – Jurecki, Dujshebaev, Kus, Aginagalde, Bielecki, Jachlewski, Strlek, Janc, Jurkiewicz, Zorman, Mamić, Bombac, Djukić
Pierwsza siódemka: Szmal – Strlek, Jurecki, Aginagalde, Bombac, Dujshebaev, Janc

BP PGE Vive Kielce