Kolejny remis w Hali Legionów

To już drugi taki wynik w Hali Legionów w tym sezonie! Dokładne tydzień temu PGE VIVE Kielce zremisowało z niemieckim SG Flensburg Handewitt, jednak utrata punktu w tamtym meczu bolała dużo bardziej niż dzisiaj.

Kolejny remis w Hali Legionów

Wówczas gospodarze roztrwonili sześć bramek przewagi, a tym razem, mimo jednego tylko prowadzenia Veszprem, spotkanie było po prostu niesamowicie zacięte przez sześćdziesiąt minut. Kibice zgromadzeni w kieleckiej hali zobaczyli zdecydowanie jeden z najlepszych meczów pierwszych tygodni Ligi Mistrzów. PGE VIVE Kielce zremisowało z Telekom Veszprem HC 32:32 i jako pierwsze urwało węgierskiemu zespołowi jakikolwiek punkt w tym sezonie. Szkoda, że nie mogło być rzutów karnych, bo kto wie, jak by się to skończyło!

- Chciałbym podkreślić, że ten jeden wywalczony punkt jest dla nas tak samo istotny jak punkty dla zespołu Veszprem. Jesteśmy bardziej zadowoleni z tego, jak prezentowaliśmy się dzisiaj na boisku, niż z jednego punktu na koniec. Uważam, że zagraliśmy jeden z najlepszych meczów w tym sezonie. Cieszę się z naszej gry w obronie, szczególnie z tego, że defensywa 5-1 zaczyna funkcjonować coraz lepiej. Oba zespoły zdobyły po trzydzieści dwie bramki, jesteśmy zadowoleni, ze takiemu zespołowi byliśmy w stanie rzucić ich aż tyle. Po tym meczu optymistycznie patrzymy w przyszłość. Myślę, że będziemy szli w górę, zwłaszcza, że przed nami bardzo ważny mecz w Płocku, który pokaże, czy wciąż faktycznie dominujemy w lidze. - mówił po meczu Tomasz Strząbała, drugi szkoleniowiec PGE VIVE Kielce.

BP PGE VIVE Kielce
fot.Krzysztof Klimek

Odpowiedzi

Czy sędzia dobrze sędziował?-)Czy mecz obfitował w buty i koszulki?-)Który gracz oddał najwięcej salw?-)Czy kibice z Wegięr siedzieli na przeciwko czy naprzeciwko naszych?-)

To czy debilem jest ewidentnie cytujący te słowa czy ich autor jest oczywiste...