Czołówka umyka Fartowi

Mecz otwierający 13 kolejkę PlusLigi miał dać odpowiedź czy Fart ma kryzys za sobą. Przegrywający ostatnio seryjnie kielczanie zapowiadali walkę o 3 punkty. Jednak obserwując wydarzenia na parkiecie w pierwszych dwóch setach trudno było uwierzyć, że Fart może zdobyć jakiekolwiek punkty.

Pierwszy set rozpoczął się od punktu zdobytego przez Pierra Puyola, ale potem grali już tylko gospodarze, którzy nie oddali prowadzenia nawet na chwilę i w pełni zasłużenie wygrali pierwszą odsłonę 25-23.

Drugi set wyglądał podobnie. W kieleckiej drużynie praktycznie nie istniał blok co skrzętnie wykorzystywali gospodarze wygrywając drugą partię 25-20.

Trzeci set również nie zapowiadał możliwości zmiany stylu gry gości tym bardziej, że na pierwszą przerwę techniczną schodzili przegrywając 4-8. Blok Xaviera Kapfera zapoczątkował odmianę w grze Farta, który szybko wyszedł na prowadzenie 10-9 i mimo iż trener Kardas wpuścił na parkiet rutyniarza Grzegorza Szymańskiego oraz Estończyka Ardo Kreeka obraz gry nie uległ zmianie. Kielczanie wygrali trzeciego seta 25-19.

Rozgrywający dobre zawody Sławomir Jungiewicz poprowadził kielecka drużynę do zwycięstwa w 4 secie i wlał nadzieje w serca fanów Farta na zwycięstwo w meczu.

Piąty set to wyrównana walka do stanu 10-10 od którego zafunkcjonował blok gospodarzy dający im zwycięstwo 15-12.

AZS Politechnika Warszawska – Fart Kielce 3:2 (25:23, 25:20, 19:25, 22:25, 15:12)

Marcin Żelazny 04.02.2012
fot.Krzysztof Żołądek/swietokrzyskie.org.pl