Design Centrum Kielce bez Marka Cecuły

Marek Cecuła przestał być szefem Design Centrum Kielce. Powodem takiej decyzji jest kontrola przeprowadzona przez pracowników Urzędu Miasta, która wykazała, że dotychczasowy dyrektor artystyczny placówki nie ma wyższego wykształcenia.

 Design Centrum Kielce bez  Marka Cecuły

Marek Cecuła to uznany na całym świecie ceramik, dlatego aby nie stracić wybitnego fachowca zaproponowano mu stanowisko kuraratora na tych samych warunkach finansowych. Jednak sam zainteresowany nie zamierza z propozycji skorzystać. - „Boję się, że w takiej sytuacji DCK zatraci ideę, która przyświecała tworzeniu placówki” – wyjaśnia.
Prezydent miasta powołał mnie, żeby stworzyć tą instytucję, to trwało cztery lata. To będzie wielka strata dla miasta, instytucja miałą wprowadzić nowe możliwości do kultury w Kielcach, upadnie, większość ludzi stąd wyjdzie i to będzie zmarnowanie niesamowitego potencjału i pieniędzy.

Zdaniem prezydenta Kielc Wojciecha Lubawskiego jednostki miasta, w tym jednostki kultury, nie są budowane pod kątem danej osoby. – Jest wielu zdolnych w Polsce i za granicą, to tak dobrze przygotowana jednostka przez pana Cecułę – to są jego zasługi, ale nie można mnie zmusić do łamania prawa.

Prezydent Kielc jest otwarty na rozmowy, ale jak zaznaczył może zaproponować jedynie powrót Pana Cecuły na stanowisko kuratora DCK.

źródło Radio Plus Kielce 26.07.2012r
fot. Marcin Gajda

Odpowiedzi

Pan prezydent Kielc wydaje się nie rozumieć, że wraz z odejściem Marka Cecuły odchodzą jego koneksje i "zdolność do przyciągania znanych ludzi oraz tworzenia rzeczy wartościowych dla promocji Kielc w Świecie".

Takie instytucje jak Design Centrum Kielce to nie była fabryka scyzoryków której żaden klient nie zauważy zmiany dyrekcji.

Piszę "była" bo po skandalu, jaki zafundowali mieszkańcom Kielc pan Knap i Lubawski, długo nikt znaczący do DCK nie przyjedzie. Nie będzie wystaw. Nie będzie konferencji dla lokalnego biznesu. Decyzją urzędniczą, z unikatowej instytucji która miała już wypracowaną dobrą markę w Polsce, Europie i Świecie, zrobiono "powiatową jednostkę" o znaczeniu lokalnym. Wstyd że tak się stało.
Kielczanie płacąc swoje podatki, wydali na utworzenie tej instytucji bardzo dużo swoich pieniędzy.

Mi osobiście najbardziej szkoda powstającej w DCK pierwszej w Polsce biblioteki materiałów i technologii oraz planowanych wystaw "industrialnego" wzornictwa połączonych z konferencjami dla miejscowych przedsiębiorców.

W wyniku tej aktywności DCK mogły w regionie kieleckim powstawać nowe miejsca pracy a lokalni przedsiębiorcy mieli okazję nawiązywać nowe kontakty biznesowe. Wasi urzędnicy zadecydowali że tak nie będzie.

Szkoda.
Zdzisław Sobierajski.
Przedsiębiorca z Mazowsza

Nie mam wiele do dodania do wypowiedzi Pana Zdzisława Gdzie był pan Prezydent 4 lata temu powierzając Panu Markowi sprawę stworzenia DCK Ciekawe jaki artysta o znaczącym dorobku i pomyśle na dalsze funkcjonowanie DCK przyjedzie teraz do Kielc Ile lat pracy trzeba było włożyć żeby Kielce przestały kojarzyć się z zaściankiem i bylejakością ledwo nam się udało zacząć budować markę Kielc jako miasta nowoczesnego to od razu trzeba to zniszczyć przez małostkowość
Trzeba zacząć rozliczać Pana Prezydenta z tego co zrobił nie wystarczy wyłożyć miasta kamieniem,wybudować nowe drogi Miasto to ludzie ile za jego kadencji powstało nowych firm a ile zdolnych ludzi opuściło Kielce Miasto się wyludnia bo nie tworzy warunków do rozwoju mieszkańców i nie przyciąga inwestorów Proszę wybrać się wieczorem do centrum.

Pierwszy raz przyjechałem do Kielc w wieku lat 45 tylko dlatego, aby spotkać sie z Markiem, posluchać jak tworzy Centrum, jak pokazuje, wprowadzajać mnie sekretnie bez kasku na teren budowy, przyszłość.

Miałem za sobą organizację kilku festiwali dizajnu, ponad 20 wystaw, w Polsce i na świecie. Wiedziałem, ze to miejsce stanie się ważne, bo nie bedzie tylko sala wystawienniczą ale w tyglem, do którego podążać będa ludzie z całego swiata, aby tam uczyć się, rozmawiać i tworzyć. I dla mnie osobiście nie było ważne że to będa Kielce, ale że to będzie w Polsce i że to bedzie w kolejnym miejscu na naszej mapie. Lda Kielc, to oczywiście ogromna promocja miejsca, a dla mieszkańców codzioenne ocieranie się o wielki ale i praktyczny dizajn. Połączenie z edukacją probiznesową od kilku lat traktowaliśmy bardzo poważnie, więc byłem przekonany, że to zadziała świetnie.

Dzisiaj, nie żal mi Kielc, bo z pewnościa uda sie w tym wspaniałym miejscu pokazać wystawy lokalnych malarzy, raz do roku zorganizować pokaz zdjęc za[proszonych fotografików.
I z [pewnością Dyrektor Knapp zorganizuje w nim miejsce dla wszystkich swoich wykształconych znajomych, którzy znajdą w nim schronienie.

I nie żal mi Marka, który tak czy inaczej pozbiera się, i jeśli nie wyjedzie uczyć studentów jak być artystą w USA, kanadzie czy Francji, to da sobie radeę. Jest świetnym projektantem, niezwykle utalentowanym, pionierem, jakich mało.

Żal mi tej naszej Polski, co to krzyczy, ze ma mało na kulturę, a nie potrafi załatwic prostej rzeczy. Żal mi9 Pana Ministra, że nic nie może. Żal mi Pana Premiera, że własnie takie sprawy ma w dupie.

Kielce nie zachwyciły warszawiaki niczym specjalnym, rozkopany rynek, podzelowane kamieniczki, butki pamietające lata 60-te. Przepraszam, bez Urazy, malut