Koronawirus spędza sen z powiek? Nie zapominaj o groźnej grypie

Cały świat żyje doniesieniami o rozprzestrzeniającym się koronawirusie z Chin. W ostatnich dniach gorąco wokół tego tematu zrobiło się także w Kielcach. To za sprawą podejrzeń, że wśród mieszkańców stolicy regionu mogą być zakażeni tym wirusem. Tymczasem okazuje się, że większym problemem jest aktualnie sezon zachorowań na grypę.

Koronawirus spędza sen z powiek? Nie zapominaj o groźnej grypie


Wojewódzki Szpital Zespolony w Kielcach ocenia, że zachorowań na grypę jest bardzo dużo. Pomiędzy 20 stycznia a 26 lutym tylko wśród pacjentów lecznicy na Czarnowie potwierdzono 111 przypadków zachorowań. „Bardzo dużym problemem epidemiologicznym są aktualnie również infekcje dróg oddechowych wśród dzieci. Przypominamy, że na części oddziałów szpitala od kilku tygodni, z uwagi na powyższe, obowiązuje całkowity zakaz odwiedzin lub ograniczenia dotyczące liczby odwiedzających.” - podał personel szpitala wojewódzkiego w Kielcach.

Lekarze z Czarnowa prowadzili badania laboratoryjne, które potwierdziły zachorowania na grypę. Wśród chorych największą grupą są małe dzieci. Grypę wykryto nawet u miesięcznego niemowlęcia. Choruje także wielu seniorów po 65. roku życia.

Tygodniowo w szpitalu na Czarnowie potwierdzanych jest 20 przypadków zachorowań na grypę. U kolejnych 20 pacjentów pojawiają się objawy infekcji grypopodobnych.

Pamiętajmy, że grypa to nie tylko choroba o nieprzyjemnym przebiegu, która potrafi przykuć do łóżka na kilkanaście dni. Niedoleczona może wywołać szereg groźnych powikłań, jak zapalenia opon mózgowych, mięśnia sercowego czy płuc, niewydolność nerek. Grypa może także doprowadzić nawet do śmierci.