Karma zamiast kwiatów

Zgłębiając tematykę tradycji ślubnych i weselnych, łatwo dojść do wniosku, że niektóre z nich wykazują się pewną dozą nieracjonalności, żeby nie powiedzieć: niedorzeczności. Okazuje się jednak, że ten dzień, tak ważny dla dwojga bliskich sobie ludzi, może wnieść wiele dobra w życie istot, z którymi los nie obszedł się łaskawie.

karma zamiast kwatów

Zwyczaj wręczania nowożeńcom karmy dla zwierząt w miejsce kwiatów narodził się przeszło rok temu, gdy narzeczeni z Poznania poprosili gości weselnych o takie właśnie prezenty ślubne. Niemalże natychmiast doczekali naśladowców. Ówczesna panna młoda z Tychów, darząca miłością zwierzęta wszelkiej rasy i maści, zaproponowała swojemu obecnemu mężowi rezygnację z bukietów na rzecz pożywienia, które młode małżeństwo przekazało następnie śląskim schroniskom.

W ślady wspomnianych narzeczeństw idą kolejne pary. Tradycja ta przeniosła się również na ziemię świętokrzyską, a przykładu nie trzeba szukać długo. W miniony weekend odbył się ślub Anny Grochowalskiej oraz sierżanta Dariusza Pasonia z Komisariatu II Policji w Kielcach. Na swą wyraźną i wielkoduszną prośbę nowożeńcy otrzymali 250 kilogramów karmy dla psów i kotów. Ten niezwykły podarunek przekazali na ręce właścicieli schroniska dla bezdomnych zwierząt w Dyminach.

Możemy mieć nadzieję, że ten wyjątkowy pomysł będzie zataczał coraz szersze kręgi. Wydaje się być zasadnym przekonanie, iż dobra karma zawsze wraca.

Paulina Kalinowska 23.07.2015
fot.KWP w Kielcach

Odpowiedzi

Braliśmy ślub w 2012 r. Poprosiliśmy o karmę zamiast kwiatów, zawieźliśmy do schroniska. Pan nieszczególnie chciał przyjąć tak dużą ilość karmy (w większości dobrej jakości). Do tej pory nie mogę zrozumieć dlaczego... Kielce :)

Pani Anna Grochowalska jako lekarz nigdy , ale to nigdy nie powinna się wiązać z debilem policyjnym.

Pani Anna Grochowalska jako lekarz nigdy , ale to nigdy nie powinna się wiązać z debilem policyjnym.