Jesteś tutaj

Kielczanie bez punktów w Paryżu

W szóstej kolejce Ligi Mistrzów PGE VIVE Kielce przegrało na wyjeździe z Paris Saint-Germain 28:33. Zespół z Kielc świetnie zaprezentował się w pierwszej połowie, ale niestety zupełnie rozsypał się w drugiej odsłonie meczu.

Kielczanie bez punktów w Paryżu

Spory udział w zwycięstwie paryżan miał świetny, szczególnie w drugiej partii, Thierry Omeyer. W szeregach PGE VIVE wyróżniał się natomiast Blaz Janc. Ze względu na zły stan zdrowia, na boisku nie zobaczyliśmy Michała Jureckiego. Nie w pełni sił był również Krzysztof Lijewski. "Bardzo dziękuję Lijkowi, on też miał dzisiaj problemy, ale pokazał charakter i grał do końca" - zaznaczył Talant Dujszebajew. Kielczanie, z dorobkiem czterech punktów, pozostają na szóstym miejscu w tabeli grupy B Ligi Mistrzów.

- Jak zwykle powtarzam, że mecz trwa sześćdziesiąt minut i nie ważne, jak go zaczniesz, ważne, jak go skończysz. W pierwszej połowie graliśmy bardzo dobrze, ale nie wykorzystaliśmy stuprocentowych szans. Ze dwie, trzy zgubione piłki pozwoliły Paryżowi prowadzić do przerwy dwoma trafieniami. W drugiej połowie walczyliśmy, dwa, trzy razy łapaliśmy piłkę, by wybiegać do kontry, ale nie wyszło. Nie wiem, czy to brak koncentracji czy po prostu te dwie, trzy złe sytuacje, które nakręciły rywala i pozwoliły mu wygrać mecz. Michał Jurecki jest przeziębiony, już na rozgrzewce nie mógł biegać, ma to samo, co było u Deana Bombaca trzy dni temu. Bardzo dziękuję Krzyśkowi Lijewskiemu, że zagrał. On też miał dziś problemy, ale pokazał charakter i grał do końca. Oczywiście, nie jesteśmy zadowoleni z wyniku, ale patrzmy na pozytywy. Musimy w kolejnym meczu zagrać tak, jak w ciągu tych trzydziestu czy czterdziestu minut, tylko trochę więcej. - powiedział Talant Dujszebajew po meczu.

BP PGE VIVE Kielce