Kierowca BMW z Grunwaldzkiej stanął przed sądem

We wtorek 14 sierpnia przed Sądem Okręgowym w Kielcach rozpoczął się proces Roberta C. Pijanemu kierowcy BMW grozi 18 lat pozbawienia wolności.

  Kierowca BMW z Grunwaldzkiej stanął przed sądem

Przypomnijmy, że Robert C. w listopadzie zeszłego roku kierując terenowym BMW wjechał w przystanek autobusowy na ulicy Grunwaldzkiej. Kierowca miał wówczas aż trzy promile alkoholu we krwi. W wyniku zdarzenia śmierć poniosła kobieta a kilka osób zostało rannych.

We wtorek z ławy oskarżonych Robert C. przepraszał poszkodowanych w wypadku, którego był sprawcą. - Bardzo żałuję tego, co się stało. Chciałbym przeprosić wszystkich, którzy ucierpieli. Nie cofnę czasu - powiedział we wtorek przed sądem.

Prokuratura oskarża Roberta C. o spowodowanie katastrofy w ruchu lądowym ze skutkiem śmiertelnym oraz kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości. Mężczyzna przyznał się do części zarzutów i odmówił składania wyjaśnień. Sprawca od wypadku przebywa w tymczasowym areszcie. Grozi mu nawet 18 lat pozbawienia wolności.