Konflikt wójta ze strażakami z gminy. W tle policja i sąd

W gminie Sitkówka-Nowiny trwa konflikt wójta Sebastiana Nowaczkiewicza ze strażakami ochotnikami. Włodarz gminy skonfliktowany ze wszystkimi jednostkami założył nową.

Konflikt wójta ze strażakami z gminy. W tle policja i sąd


- "Konflikt z wójtem rozpoczął się od zwrócenia mu uwagi podczas tworzenia projektu przebudowy remizy w Szewcach. Wójt nie zaprosił nas do konsultacji. Na wyniki takiego stanu rzeczy nie trzeba było długo czekać. Przy rozbudowie remizy w Szewcach okazało się, że nie było między innymi podłączenia do syreny i selektywnego wywołania, która jest elementem niezbędnym" - informuje Jerzy Wierzbicki prezes OSP Szewce-Zawada.

- "Wójt podpisał umowę w związku z którą jednostka, mimo remontu remizy miała funkcjonować. Kierownik budowy poprosił mnie, abym wyprowadził pojazdy. Poprosiłem wójta o wyprowadzenie pojazdów i całej jednostki na czas remontu. Samochody były garażowane w OSP Kowala. Jednocześnie pogarszała się komunikacja z wójtem, który zarzucał nam brak współpracy" - dodaje Jerzy Wierzbicki prezes OSP Szewce-Zawada.

- "Doszło do takiej sytuacji, że wójt wyprowadził nasze samochody z Kowali bez naszej zgody i zarządu OSP na prywatne podwórko sołtysa Szewc-Zawady. Wójt płacił jej mężowi za garażowanie naszych pojazdów.Z tego co wiem nie była to opłata za plac tylko jako konserwatorowi. W tym czasie jednak ten pan skończył wiek 65 lat i nie mógł być ani konserwatorem ani członkiem czynnym. Uważam, że Pan wójt złamał prawo w tym wypadku" - dodaje Jerzy Wierzbicki prezes OSP Szewce-Zawada.

- "A moim konserwatorom z jednostki nie przedłużył umów. Auta stały na podwórku sołtysa w skandalicznych warunkach. Jeden z samochodów stał w stodole z sianem. W lutym tego roku została założona druga OSP w tej samej miejscowości. Wielu ludzi pod naciskiem wójta odeszło z naszej jednostki. Prezesem nowej jednostki jest mąż sołtysa. Zawłaszczono nasz sztandar. Gdy pojechałem go odebrać zostałem tam pobity. Sprawa będzie miała finał w sądzie" - dodaje Jerzy Wierzbicki prezes OSP Szewce-Zawada.

- "Część przejętego przez nową jednostkę sprzętu jest nadal naszą własnością. Zostało to bezprawnie przejęte. Wójt próbował z pomocą policji odebrać resztę. Nie miał jednak takiej możliwości, gdyż sprzęt znajduje się na stanie naszej jednostki. Będziemy starali się odzyskać zawłaszczony nielegalnie sprzęt. Pojazdy znajdujące się we władaniu nowej jednostki są na naszym stanie. Mam wszystkie książki inwentarzowe i dokumenty. Chciałem pokazać policji" - informuje Jerzy Wierzbicki prezes OSP Szewce-Zawada.

- "Wójt nie patrząc na wydatki gminy zakupił nowej jednostce mundury wyjściowe za 8 tysięcy, gdzie Pan wójt może wydać pieniądze ale tylko na gotowość bojową. A zakup mundurów wyjściowych nie jest gotowością bojową. Uważam, że złamano w tym wypadku przepisy" - informuje Jerzy Wierzbicki prezes OSP Szewce-Zawada.

- "Druga jednostka zajęła remizę. My czekamy w domach na rozwiązanie sytuacji. Pan wójt jest skonfliktowany ze wszystkimi pozostałymi jednostkami w gminie Sitkówka-Nowiny. W ubiegłych miesiącach Pan wójt nie przedłużył umów konserwatorom OSP Kowala i OSP Wola Murowana. Szantażował ich, żeby przyjęli nową jednostkę OSP Szewce i Zawada w szeregi związku. Umowy miały być przywrócone po przyjęciu nowej jednostki do związku. Po zabraniu umów przez wójta naczelnicy i zarządy jednostek zdecydowali o wycofaniu z podziału bojowego. Stawka miesięczna dla konserwatora sprzętu wynosiła wcześniej 500 zł. Osoba taka dbała na bieżąco o użytkowany sprzęt. Wójt zmniejszył stawkę dla konserwatorów do 200 złotych jednocześnie szantażując, że gdy przyjmą nową jednostkę do związku podniesie stawkę na 600 złotych miesięcznie" - dodaje Jerzy Wierzbicki prezes OSP Szewce-Zawada.

- "Rozwiązania konfliktu nie widać. Wójt na spotkaniu z senatorem Krzysztofem Słoniem, którego poprosiliśmy o pomoc, powiedział "nie bo nie". Członkowie nowo założonej jednostki Szewce i Zawada nielegalnie używają dystynkcji związkowych. Chodzi o ogniki na czapkach i pagonach i gwiazdki stopniowe. Jednostka nie została przyjęta do związku i używa ich niezgodnie z prawem. Z resztą wójt też nosi mundur i dystynkcje a nigdy nie był na żadnej akcji. Nie ma prawa używać ale to robi" - informuje Jerzy Wierzbicki prezes OSP Szewce-Zawada.

- "Nowa jednostka jest zarejestrowana nie w remizie a po drugiej stronie. Natomiast nasza jednostka w niej. Jednak po remoncie remizy wójt zmienił zamki i nas nie wpuścił do obiektu" - dodaje prezes Jerzy Wierzbicki.

- "My pytamy wprost dlaczego wójt płacił obecnemu prezesowi za plac pod sprzęt podczas gdy w OSP Kowala stał on za darmo? " - pyta Jerzy Wierzbicki prezes OSP Szewce-Zawada.

- "Rozbudowa remizy kosztowała około półtora miliona. W trakcie prac wyszła jeszcze ciekawa rzecz. Okazało się, że blacha, która została założona to blacha cynkowo-miedziowo-tytanowa. Koszt montażu wraz z zakupem to około 500 złotych za metr. Dachu jest około 360 metrów. Tymczasem najdroższa blacha "Ruki" z zamontowaniem to około 100 złotych za metr. Pytamy wójta wprost dlaczego przepłacił za dach? " - pyta prezes OSP Szewce-Zawada.

W dniu dzisiejszym do funkcjonariuszy policji trafiło zawiadomienie o przywłaszczeniu mienia należącego do jednostki OSP Szewce-Zawada.

Do sytuacji i konfliktu z wójtem Nowaczkiewiczem odniósł się prezes OSP Kowala : "Musieliśmy wycofać jednostkę z podziału bojowego, ponieważ wójt złamała umowę trójstronną zawartą pomiędzy komendantem Głównym, gminą a prezesem straży. Złamał warunki umowy obowiązującej w ramach systemu ratowniczo-gaśniczego. Wójt ma obowiązek zatrudnić minimum jednego kierowcę na samochód. Tymczasem on ich pozwalniał. Wójt niestety za swoje działania nie ponosi żadnej odpowiedzialności" - informuje Czesław Bętkowski, prezes OSP Kowala.

- "Wójt marginalizuje nasze jednostki. Bardzo prosty przykład. Pomagaliśmy w odnowieniu kapliczki. Pani złożyła podziękowanie z prośbą o publikację w Głosie Nowin. Nie ukazało się. Jakieś pozytywne opinie są przemilczane a cokolwiek niekorzystnego dla nas jest wyolbrzymiane w Głosie Nowin. Ja złożyłem oficjalne pismo, ponieważ społeczeństwo zostało wprowadzone w błąd przez media gminne Głos Nowin. Nie zostało to wydrukowane. Inna rzecz. Przestaliśmy być zapraszani do szkół" - dodaje prezes OSP Kowala Czesław Bętkowski.

Konfliktem z wójtem zbulwersowany jest także prezes OSP Wola Murowana.: - "Wójt wypowiedział umowy kierowcom-konserwatorom w naszej jednostce. Przez takie działania zrobiła się czerwona plama w zabezpieczeniu przeciwpożarowym na terenie gminy. Jednostkę Szewce-Zawada uziemił i pozabierał samochody. A jednostki OSP Kowala i OSP Wola Murowana zostały bez obsady kierowców-konserwatorów. Wkroczyła do działania Komenda Miejska. Po krótkiej rozmowie wójt strzelił drzwiami i poszedł. Zaczęły się przepychanki. Przez pewien czas wszystko było unieruchomione. Jaki miał w tym cel wójt? " - pyta Andrzej Kasperek, prezes OSP Wola Murowana.

- "Wójt powinien uszanować jednostkę z tradycjami a nie tworzyć nową w tej samej miejscowości. Zawłaszczył ich sprzęt i nie wpuścił do remizy. - dodaje prezes OSP Wola Murowana.

Wójt gminy Sitkówka-Nowiny Sebastian Nowaczkiewicz mimo próby kontaktu nie chciał odnieść się do konfliktu ze strażakami z terenu swojej gminy.

fot.Gmina Sitkówka-Nowiny/Fb