Ostatnie zabawy karnawałowe

Koniec karnawału tuż-tuż, w tym roku wypada 21 lutego, nadszedł więc ostatni moment, by pobawić się przed Wielkim Postem. Tydzień od Tłustego Czwartku do Środy Popielcowej tradycyjnie nazywamy ostatkami, lub bardziej po staropolsku zapustami i mięsopustami.

 Ostatnie zabawy karnawałowe

Nazwa pochodzi od łacińsko - włoskiego słowa carnavale, caro – mięso i vale – bywaj zdrów, razem oznaczających pożegnanie mięsa, a dokładniej wszelkich uczt i zabaw, w związku ze zbliżającym się Wielkim Postem, poprzedzającym Wielkanoc. Ostatni dzień karnawału na świecie nazywany jest też często Mardi Gras, czyli Tłusty Wtorek.

Huczne zabawy niemal w całej Europie obchodzono już w średniowieczu. W X wieku z zabaw słynęła Wenecja. W XIII wieku wsławił się nimi Rzym, a także Hiszpania, Portugalia, Francja i Niemcy.

Wzmianki o polskich ostatkach pochodzą z XVII wieku. Uczty karnawałowe i bale maskowe zwane „redutami” organizowano na dworach królewskich i szlacheckich. Do ulubionych rozrywek szlachty należały kuligi, z przerwami na tańce i poczęstunki. Odbywały się również ludowe zapusty, tzw. karnawał chłopski, gdzie w wiejskich karczmach do późnej nocy grała muzyka, a wesoły tłum gromadził się na tańce.

Tradycja biesiadowania oraz obfitego jedzenia, zwłaszcza w ostatni, Tłusty czwartek karnawału, przetrwała do dziś. Obecnie najbardziej znanym balem karnawałowym jest ten w Rio de Janeiro, trwający nieprzerwanie 5 dni od ostatniego piątku przed Środą Popielcową. Do innych znanych bali można zaliczyć francuskie parady karnawałowe w Nicei, Carnaval In Chipiona w Hiszpanii oraz wielki bal na Placu Św. Marka w Wenecji.

W Polsce nie świętuje się aż tak spektakularnie, ale również jest to czas nasilonych imprez i bali. W klubach, pubach i restauracjach nie brakuje ofert na huczną zabawę, warto więc ten ostatni wieczór przed 40-dniowym postem w szczególny sposób uczcić i pobawić się.

Magdalena Skrzek 20.02.2012