Dopięli swego. Korona dostanie pieniądze od miasta

Korona Kielce wywalczyła to o co prosiła. Radni zgodzili się przekazać spółce niecałe 1,5 miliona złotych z kasy miasta. Fundusze znalazły się w związku z aktualizacją planu realizacji rozbudowy ulicy Olszewskiego.

Dopięli swego. Korona dostanie pieniądze od miasta


Władze Korony Kielce zamierzają zwiększyć kapitał spółki o nieco ponad 5 milionów złotych. Miasto wciąż posiada w przedsiębiorstwie 28 procent udziałów. Dlatego samorząd ma dołożyć niespełna 1,5 mln zł, a resztę większościowy udziałowiec Korony. Propozycja dokapitalizowania spółki padła, ponieważ jest ona w nie najlepszej kondycji i grozi jej ogłoszenie upadłości. - Już po ostatnim audycie dostaliśmy jasny przekaz, że powinniśmy podnieść kapitał, bo inaczej mógłby być problem z uzyskaniem licencji na sezon 2020/21 – dodawał prezes Korony Krzysztof Zając.

Dyskusja o pieniądzach dla Korony trwała około dwóch godzin. Wizja inwestowania kolejnych publicznych funduszy w spółkę wzbudziła u radnych wiele wątpliwości. Dopytywali prezesa Krzysztofa Zająca o niedawną serię porażek, aktualne funkcjonowanie przedsiębiorstwa i wizje rozwoju.

Ostatecznie rada zgodziła się na przekazanie pieniędzy ale nie jednogłośnie. 11 radnych poparło dokapitalizowanie Korony, 8 było przeciw, a 4 wstrzymało się od głosu.

Przewodniczący Rady Miasta Kielce Kamil Suchański ocenił, że stolica województwa świętokrzyskiego mogłaby stracić, gdyby decyzja byłaby inna. - Doprowadzając spółkę do upadłości moglibyśmy stracić ekstraklasę na długie lata. Przekaz przez media ekonomiczne dałby nam „czarny PR”. To byłby sygnał, że nie jesteśmy wiarygodni dla partnerów prywatnych przy innych inwestycjach w mieście – komentował Kamil Suchański.