Poczekamy na rozstrzygnięcie przetargu autobusowego. Emocjonująca rozprawa w sądzie (ZDJĘCIA,WIDEO)

Odroczeniem do 11 stycznia do godziny 13 zakończyła się rozprawa odwoławcza dotycząca przetargu autobusowego w Wydziale Gospodarczym Sądu Okręgowego w Kielcach. Po ponad dwóch godzinach prowadząca sprawę sędzia Irena Szrajer-Dragan w związku z obszernym materiałem dowodowym postanowiła odroczyć wydanie wyroku.

Sprawa przetargu budzi duże emocje. Dla Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji w Kielcach przegrana oznacza praktycznie likwidację. Firma nie utrzyma się z komercyjnych linii podmiejskich. Radomski przewoźnik, który zaoferował niższą stawkę próbuje przejąć kielecki rynek.

Procedura przetargowa wydłuża się w związku z zastrzeżeniami Zarządu Transportu Miejskiego w Kielcach, który występuje w roli zamawiającego. Urzędnicy mają uzasadnione wątpliwości dotyczące przyszłej bazy autobusowej radomskiego oferenta. Według ZTM Michalczewski nie jest w stanie uruchomić zajezdni na ulicy Przęsłowej w ciągu 5 miesięcy zapisanych w specyfikacji przetargu. Oferent z Radomia będzie potrzebował pozwoleń na budowę myjni, parkingu jak i opinii środowiskowej a teren nie jest nawet objęty planem zagospodarowania przestrzennego.

- Został ogłoszony przetarg o udzielenie zamówienia publicznego na świadczenie usług przewozowych a nie konkurs na ładniejszą zajezdnię. Moja spółka ma zamiar zainwestować około 170 milionów złotych w celu wykonania tego kontraktu. Jeden autobus to jest prawie milion złotych, więc nie jest to w interesie spółki aby tej zajezdni nie dostosować. - mówiła prezes Michalczewska w sądzie.

- Ja nie podpiszę umowy z firmą Michalczewski w związku z tym, że nie spełnią wymogów w ciągu tych pięciu miesięcy. A państwo chcą podpisać umowę i dopiero zobaczymy czy nam się uda przystosować tą bazę czy nie. Na tej zasadzie my się zgodzić nie możemy ze względu na to, że Zarząd Transportu-Gmina Kielce podpisała umowę z 9 gminami ościennymi na terenie, których mieszka 120 tysięcy mieszkańców, w mieście jest 198 tysięcy, więc blisko 350 tysięcy mieszkańców obsługujemy. Przewożonych jest około 100 tysięcy (...) Ja sobie nie wyobrażam sytuacji w której firma Michalczewski nie spełnia wymogów i przykładowo w miesiącu czerwcu nie wyjeżdżają autobusy- mówił podczas rozprawy dyrektor ZTM Marian Sosnowski.

Głos zabrała również prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji Elżbieta Śreniawska. - To nieudolna próba przejęcia naszego przedsiębiorstwa - mówiła prezes Śreniawska. Według szefowej MPK stoi za nią Tomasz Rochowicz, który w 2007 roku stał za nieudaną próbą prywatyzacji kieleckiego MPK. Jak twierdziła przed sądem prezes Śreniawska jeszcze przed rozstrzygnięciem przetargu dostała propozycję od pana Rochowicza. - Złożył mi ofertę zakupu, dzierżawy lub podwykonawstwa jeszcze przed rozstrzygnięciem przetargu. Oczywiście żadna z tych rzeczy nie wchodzi w grę. - mówiła Elżbieta Śreniawska.

Co ciekawe wspomniany przedsiębiorca, który nie jest stroną w postępowaniu przetargowym był obecny na sali rozpraw. Po odroczeniu pan Rochowicz opuścił Wydział Gospodarczy Sądu Okręgowego w Kielcach w towarzystwie prezes Michalczewskiej. Mało kulturalnymi słowami "won do Radomia" żegnali ich pracownicy MPK zgromadzeni pod budynkiem.

Wypowiedzi stron w czasie rozprawy można znaleźć na naszym kanale na Youtube.

↓ ↓ ↓ KLIKNIJ W ZDJĘCIE ŻEBY ZOBACZYĆ GALERIĘ: Rozprawa dotycząca przetargu autobusowego w Sądzie Okręgowym 29.12.2017 ↓ ↓

Rozprawa dotycząca przetargu autobusowego w Sądzie Okręgowym 29.12.2017

Odpowiedzi