Pierwsza budowa w Kielcach na podstawie specustawy i pierwszy konflikt (ZDJĘCIA,WIDEO)

Pierwsza budowa w trybie specustawy oprotestowana. Mieszkańcy ulicy Nowej protestują przeciwko budowie wielopiętrowego budynku deweloperskiego na skrzyżowaniu ulic Wojska Polskiego i Nowej.

Na podstawie specustawy budowy mogą być realizowane nawet gdy nie istnieje plan zagospodarowania przestrzennego . Inwestycje mogą również naruszać ustalenia takiego planu oraz zasad dobrego sąsiedztwa.

Dzisiaj mieszkańcy spotkali się z członkami Rady Miasta m.in. Jarosławem Karysiem i Zdzisławem Łakomcem . Mieszkańcy przedstawili swoje zarzuty wobec planowanej inwestycji . Jedna z mieszkanek podkreślała, że już sama budowa, której granica dotyka ściany jej budynku ,może zagrażać konstrukcji jej domu . A powstanie bloku o wysokości powyżej 7 metrów całkowicie odetnie dopływ światła do jej domu . Kolejnym problemem jest zwiększenie ruchu na ulicy Nowej , która już obecnie jest zastawiona autami . Są to często samochody osób udających się do szpitala na ul. Prostej , do Polikliniki MSWiA na ul. Wojska Polskiego czy przyjeżdżających na bazary.

Przewodniczący komisji ładu przestrzennego i gospodarki nieruchomościami Zdzisław Łakomiec zadecydował, że ze względu na złożony charakter problemu zostanie zwołane dodatkowe posiedzenie komisji w tej sprawie . Również szef klubu PiS w kieleckiej Radzie Miasta Jarosław Karyś podkreślał, że budynek w formie jaką zaprezentował inwestor nie powstanie ponieważ inwestycja nie uzyska akceptacji radnych. Przedstawiciele Rady Miasta liczą ,że inwestor po rozmowach z mieszkańcami wprowadzi zmiany w projekcie.

Na podjęcie decyzji radni mają 60 dni czyli ostateczny termin przypada na połowę marca.

mSw 07.02.2019

KLIKNIJ W ZDJĘCIE ŻEBY ZOBACZYĆ GALERIĘ: ↓↓Protest mieszkańców ulicy Nowej 07.02.2019↓↓

Protest mieszkańców ulicy Nowej 07.02.2019

---------------------------------------------------

Odpowiedzi

Mamy ewidentny przykład nieliczenia się z ludźmi, deweloper nawet nie raczył się skontaktować z żadnym z mieszkańców. Uważa. że spec ustawa pozwala mu na realizowanie swoich planów kosztem dobra okolicznych mieszkańców. Jak widać prawo w tym wydaniu służy zaspokojeniu indywidualnych potrzeb, a nie ogółu. Mam nadzieję, że ci Panowie, którzy zostali wybrani do rady miasta spełnią oczekiwania mieszkańców i zablokują ten projekt. To jest skandal, projekt posiada wady prawne, jest uciążliwy społecznie, a nawet zagraża jednemu z budynków, który jeżeli w trakcie budowy ulegnie uszkodzeniu, to jego mieszkanka zostanie bez dachu nad głową. Poza tym projektowany budynek ma posiadać lokale usługowe, tylko pytanie po co i dla kogo, skoro tyle lokali w centrum Kielc stoi pustych? Jestem bardzo ciekawy decyzji władz rady miasta, czy opowie się za społeczeństwem, które na nią głosowało i ma w związku z tym swoje oczekiwania, czy po stronie bogatego dewelopera, co może wiele znaczyć? Na razie postaliśmy, przedstawiliśmy swoje obawy, radni zobaczyli zatłoczoną ulicę po której nie może przejechać śmieciarka bo już jest za wąsko.

No ciekawe czy radni zgodza sie na progres miasta , czy beda chcieli wplywu podatku do kasy miasta zeby zalatac dziury na pana ulicy czy przyklasna sasiadom z domkow z lat 70,ktorym przeszkadza wszystko poza ich dymem z komina. Po co w kielcach nowe inwestycje skoro mamy domki z lat 70... Po co rozwoj miasta, po co przedsiebiorcy, po co inwestorzy rodzimi? lepiej zeby mieszakancy ul. Nowej zrobili zrzutke na naprawe dziur i na zrobienie chodnikow, w sumie to nie taki zly pomysl.
jakie spoleczenstwo takie komentarze odzwierciedlajace zacofane poglady. Ja tez jestem spoleczenstwem i mam odmienne zdanie niz Pan. Ja jestem za rozwojem, za upiekrzaniem Kielc, za tym, zeby moje dziecko chcialo wrocic do Kielc, zeby w miescie spoleczenstwo tworzyli w przewazajacej mierze ludzie swiatli, prorozwojowi, otwarci na nowe, tacy ktorym nie tylko swoj wlasny ogrodek lezy na sercu, ale cale miasto i jego okolice.

Pani sąsiadko, czy Panie Deweloperze w tej wypowiedzi widzę jedynie nieudolną próbę obrony tej nietrafionej i społecznie szkodliwej inwestycji. Jako mieszkańcy zatłoczonej do granic możliwości ulicy Nowej nie zgadzamy się na kolejne utrudnienia związane z przejazdem i parkowaniem dodatkowych aut. Ulicy naszej nie można sprzątnąć z piachu, bo stoją na niej pojazdy, co z kolei powoduje zapychanie studzienek burzowych w czasie deszczu, śmieciarka nie może przejechać ulicą bo jest za ciasno. Wyjazd z ulicy Nowej został jeszcze zwężony z powodu budowy bloku, Mieszkańcy tego bloku nie posiadają wystarczającej ilości miejsc parkingowych i parkują na ulicy Nowej. To samo dotyczy pracowników i interesantów KRUS-u, których auta notorycznie też są stawiane na ulicy Nowej. Samochody te stoją nawet przy wylocie ulicy, zasłaniając widoczność. W tej sytuacji deweloper wykorzystując tzw specustawę, chce na przekór wszystkim postawić w tym miejscu dodatkowy - siedmiopiętrowy blok z niewystarczającą ilością miejsc parkingowych, co spowoduje dodatkowe utrudnienia i wzmożony ruch samochodów. Pamiętajmy też o tym, iż oprócz mieszkańców tego wieżowca, będą przyjeżdżać tu interesanci pawilonów handlowo - usługowych mieszczących się w tym budynku. Jestem za rozwojem miasta, ale należy w tym uwzględnić dobro ogółu, a nie jednostki. Były różne pomysły inwestorów w naszym regionie - np. budowanie spalarni śmieci pod Telegrafem, ściąganie za zgodą Starostwa Powiatowego odpadów niebezpiecznych do składu przy ul. Krakowskiej. Dzięki takim działaniom powstały dzikie wysypiska śmieci, bo wydawano pozwolenia na tego typu działalność np. w Dyminach . Nasze województwo, to nasz wspólny dom, a dom się sprząta i nie ściąga do niego brudy pod pretekstem dobrego pomysłu na biznes. O pracy kieleckich urzędników świadczy dobitnie ilość negatywnych komentarzy, wystawionych przez mieszkańców Kielc i okolic. Mam nadzieję, że nowa władza to zmieni. Sprawa starych domów i kopcących kominów dotyczy wielu obszarów Kielc, nawet i kamienic w Rynku tuż obok kieleckiego Ratusza. Wiemy doskonale, że wysokie budynki skutecznie utrudniają cyrkulację powietrza i powodują gromadzenie się smogu. Jeżeli marzy się komuś ,,progres,, Kielc, to proponuję wykupić całą ulicę Nową i postawić jednolitą, pasującą do siebie zabudowę. Tylko potrzebny jest do tego prawdziwy deweloper, dysponujący odpowiednimi funduszami i pomysłem, a nie taki, który unika spotkania z mieszkańcami, a w swojej polityce kieruje się wyłącznie własnym interesem. Dosyć prywaty!!! Ciekawe czy Pan deweloper będzie zostawiał porządek po sobie i czyścił jezdnię po wyjeździe ciężarówek z placu budowy, a później naprawi uszkodzoną nawierzchnię ulicy. Nie tak dawno obowiązywał na ulicy Nowej zakaz ruchu pojazdów powyżej 3,5 tony, ale ze względu na sporadyczne przejazdy śmieciarek, znak usunięto. Jezdnia na pewno nie wytrzyma tak intensywnej eksploatacji przez ciężkie pojazdy z placu budowy.

Mario ma dobry pomysl . Wykup terenow w centru miasta np.Nowa i budowa min. 4-ro pietrowych obiektuw,to koniecznosc dziejowa ,aby kabareciarze nie wycierali sobie geby "szkieleczyzna".Sprzedac dzialki za miszkania ,zarobi deweloper dobry Dill,zrobi miasto a sasiad z malego skansenu pozbedzie sie depresji-dzieci w szkole nie beda okreslani jako ci z malych domkow.Radni sa po to aby rozwiazywac problemy z korzyscia dl miasta. ,wszystkich mieszkancow a nie waskiej grupy bazposrednio interesownej.Prezydent Sosnowca zaprasza deweloperow do budowy wizowcow. Nie ma oporow-a kielce ,moze jako miescina powiatowa jakos sie ostanie?Niewiele brakowalo aby podczas ostatniej reformy administracyjnej ,tak wlasni bylo.Co nastepne pokolenia zastana po obecnych ?Moze jednak zamias Skansenu Tokarnia. -zrobic skansen KIELCE--lepszy dojazd koleja ,lotnisko ,autostrada Polnoc--Poludnie,skrzyzowani wielopoziomowe itd.Swoja droga ciekawi mnie dlaczego Udzielny Ksiaze -Pan towarzysz Stepien odmawi deweloperowi wyjazdu?Radni winni rozwiazac ten problem a wowczas Pani z sasiedniej posesji nie miala by uciazliwosci .