PGE VIVE Kielce triumfuje! Nasi szczypiorniści zdobyli kolejny Puchar Polski!

Szczypiorniści z Kielc ponownie udowodnili swoją potęgę. Jedenasty raz z rzędu zdobyli Puchar Polski w piłce ręcznej. W Poznaniu PGE VIVE Kielce pokonało Orlen Wisłę Płock 26:25. Trener naszego zespołu, pół żartem-pół serio, gratulował kibicom wytrzymałości mówiąc, że przez ostatnie dwa mecze przeżywali zawały.

 PGE VIVE Kielce triumfuje! Nasi szczypiorniści zdobyli kolejny Puchar Polski!


PGE VIVE Kielce Puchar Polski zdobyło po raz szesnasty w historii i jedenasty raz z rzędu. Pojedynek z Orlenem Wisłą Płock było wyzwaniem. To zwycięstwo jest szczególne dla Mateusza Jachlewskiego, bo przyczynił się do każdego z tych jedenastu trofeów. Jak sam przyznał, był to mecz wielu emocji. - Mecz mógł się podobać kibicom, to był mecz walki, cały czas wynik oscylował wokół remisu. Jak my rzuciliśmy dwie bramki, to zaraz Płock odrobił. Dla nas to było bardzo trudne spotkanie, bo broniliśmy tytułu, a według mnie trudniej jest bronić tytułu niż go zdobyć. To jedenasty z rzędu Puchar i bardzo się z tego cieszymy, ale muszę przyznać, że dzisiaj Orlen Wisła Płock zagrała dobry mecz i było bardzo ciężko, zresztą niespecjalnie nam dzisiaj wychodziło na boisku – ocenił Mateusz Jachlewski, skrzydłowy PGE VIVE Kielce.

Talant Dujszebajew, trener PGE VIVIE Kielce, gratulował kibicom wytrzymałości, bo ostatnio zespół dostarczał im wielu silnych emocji. - Wytrzymali, a my jesteśmy w Final Four Ligi Mistrzów i mamy Puchar Polski! Jest naprawdę bardzo, bardzo fajnie! Walczymy, gramy i robimy wszystko dla naszych kibiców. Chłopaki mają serca, charakter, bo to nie był nasz dzień, ani tu, ani w Paryżu. Wytrzymali to wszystko, wielkie podziękowania dla nich. Dziękujemy też Cupiemu. W pierwszym meczu z Paryżem bronił super, w drugim niekoniecznie, ale ostatnie bramki obronił „na awans” i dzisiaj też pokazał klasę. Luka Cindrić oddał mu swoją nagrodę dla najlepszego zawodnika, myślę, że to bardzo fair z jego strony, bo dla mnie dziś Cupara też był najlepszy – ocenił Talant Dujszebajew.

Xavier Sabate, trener Orlen Wisły Płock nie krył rozczarowania, bo drużyna liczyła na zwycięstwo. Jednocześnie jest dumny ze swoich szczypiornistów, bo robili, co mogli. - Mamy prawdziwych wojowników, cały czas mocno walczą, a to jest droga do rozwoju. Dzisiaj w piłce ręcznej dwie bramki to nic. Graliśmy przeciwko świetnej ekipie, zespołowi, który zagra w Final Four Ligi Mistrzów i jest budowany tak, by nie tylko tam awansować, ale też wygrać. Różnica w budżecie naszych klubów jest ogromna, oni mają na każdej pozycji zawodników ze światowej czołówki. Piłka ręczna to jednak nie są nazwiska, ale ludzie – powiedział Xavier Sabate.

Przypomnijmy, że 1 czerwca PGE VIVE Kielce zmierzy się z Telekomem Veszprem w ramach rozgrywek Final Four, które rozegrane będą w Kolonii w Niemczech. Kielczanie będą mogli śledzić te rozgrywki w strefie kibica na Rynku.

Źródło: kielcehandball.pl
fot.Anna Benicewicz-Miazga/FB VTK

Odpowiedzi