Mamy cztery łapy – szukamy domu

Na łamach naszego serwisu wielokrotnie pisaliśmy na tematy związane z ochroną praw zwierząt. Kwestie te były poruszane zarówno w kontekście funkcjonowania schroniska w Dyminach, ale także wobec niezwykłych odruchów serca, jakich doświadczają czworonogi od swoich dwunożnych przyjaciół – wywiad z wolontariuszkami: Anią i Eweliną.

Większość czytających ten artykuł, zapewne niejednokrotnie widziała plakaty ze zdjęciem ulubionego pupila, który zaginął. Psa lub kota, ze zmiennym szczęściem, szuka cały „sztab” ludzi, począwszy od najbliższych, po dalszych znajomych, a także osoby przygodnie spotkane.

Pewnego rodzaju paradoksem jest fakt, że kiedy zwierzę, mówiąc łagodnie, staje się nagle bezdomne, ponieważ przestało być małe lub po prostu się znudziło – pomocnych rąk jest znacznie mniej.

Bywa, że codziennie mijamy psa, który śpi w parku pod krzakiem lub pojawia się nieopodal naszego przystanku autobusowego. Większość ludzi niestety nie zwraca na niego uwagi, przyśpieszając kroku, w najlepszym wypadku zastanawiamy się, czy aby bezpański pies, nie capnie za nogę.

Konkluzja? Ta jest bardzo prosta: przystańmy, pomyślmy, poświęćmy chwilę. Nie bez kozery, ktoś kiedyś powiedział, że pies jest najlepszym przyjacielem człowieka. Macie Państwo okazję przekonać się o tym, zapewniając dom i schronienie jednemu z tych oto czworonogów. Poniżej zamieszczamy zdjęcia i „CV” zwierzaków, bez uwzględniania dramatycznych przeżyć, za to z dozgonną gwarancją miłości oraz wierności na dobre i na złe.

Zdjęcie nr 1-2, Albinka - każdy kto poznał Albinkę mówi o niej psi anioł. Sunia jest bardzo grzeczna i usłuchana. Niezwykle spokojna, uwielbia przytulanie i głaskanie. Nie potrzebuje dużo ruchu, więc jest idealna do spokojnego domu. Psinka ma wadę estetyczną. W przeszłości, prawdopodobnie na skutek zatoru w rdzeniu, straciła na moment władzę w tylnich nóżkach. Był to stan chwilowy, obecnie sunia świetnie sobie radzi – cieszy się życiem i nie ma problemów z poruszaniem się. Jedynym widocznym skutkiem opisywanego stanu, jest lekkie podwijanie tylnych łapek, co zupełnie nie przeszkadza jej w normalnym funkcjonowaniu, a nawet bieganiu. Albinka była diagnozowana przez specjalistów, którzy orzekli, że jest to stan stabilny, ale niestety nieodwracalny. Sunia jest zdrowa, zaszczepiona, wysterylizowana, zaczipowana i odrobaczona.

Zdjęcie nr 3-4, Bruno - pies w typie nowofundlanda, duży i masywny, ale niespotykanie łagodny oraz spokojny. Nie jest hałaśliwy (uciążliwość), ale potrafi zasygnalizować, gdy ktoś obcy wkracza na jego teren. Ma około sześciu lat, jednak czasami zachowuje się jak rozkoszny szczeniak, ponieważ podskakuje i zaczepia do zabawy. Uwielbia kontakt z człowiekiem, łatwo przystosowuje się do nowych warunków. Dobrze funkcjonuje w grupie psów. Ładnie chodzi na smyczy. Jest odrobaczony i odpchlony.

Zdjęcie nr 5-6, Irga - sunia w wieku ok. 2-3 lata. Jest średniej wielkości, dość mocnej, krępej budowy, ma krótkie łapki. Miła i przyjazna w stosunku do człowieka, choć wiele złego zaznała, kiedy porzucona błąkała się po ulicach Kielc. Pomimo tego nie straciła zaufania i lgnie do ludzi. Dobrze sobie radzi w grupie z innymi psami. Zachowuje czystość w pomieszczeniu. Jest odrobaczona i odpchlona. W najbliższym czasie będzie sterylizowana.

Zdjęcie nr 7-8, Frodo i Rita – są to szczeniaki mają 6-tyg. Jak dorosną będą niewielkie, wiadomo, że ich mama waży 10 kg, ma dłuższy włos. Frodo jest psem, a Rita sunią. Psiaki są samodzielne, ciche. Przyszłych właścicieli potrafią powitać merdając ogonkiem.

Zdjęcie nr 9-11, dwie suczki - mają ok. 4 mies. Docelowo średnie. W tej chwili ważą po ok. 3 kg. Są zdrowe, radosne, rozbrykane, jak na szczeniaki przystało. Bardzo kontaktowe, lubią być brane na ręce, głaskane, przytulane. Zostały odrobaczone i odpchlone.

Zdjęcie nr 12-13, Oskar - pies w typie owczarka. Ma spokojny i łagodny charakter, jest, zrównoważony, łagodny. Nie jest już młody i ma wiele problemów zdrowotnych, dlatego wciąż musi przyjmować leki. Potrzebuje wsparcia finansowego na leczenie.

Zdjęcie nr 14, Nerka - niewielka, śliczna sunia. Jest młodziutka, ma 1,5 -2 lata, waży ok. 5 kg. To przemiła, delikatna, bardzo kontaktowa psinka, która uwielbia przytulanie. Umie chodzić na smyczy, grzeczna w mieszkaniu, utrzymuje czystość. Jest odrobaczona, odpchlona i wysterylizowana.

Zdjęcie nr 15-16, Szarunia - młodziutka, ok. 2-letnia, niewielka sunia. Grzeczna, spokojna i cichutka. Idealnie zachowuje czystość w pomieszczeniu. Ma dobry stosunek do innych psów i suczek. Jest w trakcie nauki chodzenia na smyczy - musi poćwiczyć. Za to odrobaczona, odpchlona i wysterylizowana.

Zdjęcie nr 17-18, Marianka – to młoda sunia, ma ok. 1,5 roku. Jest średniej wielkości, waży ok.12 kg. Żywiołowa, wesoła, rezolutna. Bardzo lubi biegać, bawić się z innymi psami. W stosunku do człowieka przyjazna i uległa. Umie chodzić na smyczy. Jest odpchlona i odrobaczona.

Zdjęcie nr 19-20, Zuza i Szira - dwie młode sunie - matka z córką. Suczki są trochę nieufne do obcych, wycofane, ale do opiekuna dość szybko nabierają zaufania. Ideałem byłoby, gdyby mogły znaleźć dom razem, ponieważ są bardzo do siebie przywiązane. Nie mają dużych wymagań, mogą mieszkać w budzie - nie chcą przebywać w domu. Szira - córka - została już wysterylizowana.

Zdjęcie nr 21, Kajtek - ma około 5 lat, to mieszaniec o płowej, gładkiej sierści. Jest pieskiem średniej wielkości (poniżej kolana). Na pozór zwykły, przeciętny kundelek, ale o przecudownym charakterze i wielkim sercu. Choć doświadczył trudów bezdomności, nie stracił zaufania do człowieka. To psiak rodzinny, nie nadaje się na stróża, lecz jedynie na domowego pupila. Bardzo zyskuje przy osobistym kontakcie. Został odrobaczony, odpchlony i zaszczepiony. 

Zdjęcie nr 22, Lola - to młoda ok. 2-3 letnia suczka, jest nieśmiała i bardzo grzeczna. Wyjątkowo spokojna, najlepiej ciągle siedziałaby w domu. Nie niszczy wyposażenia, jest cicha i nie potrzebuje dużo ruchu. Niestety boi się smyczy i nie potrafi na niej chodzić, dlatego szukamy domu z ogrodem, gdzie mogłaby swobodnie wychodzić bez stresu. Lola jest odrobaczona, odpchlona i wysterylizowana.

Wszystkie psiaki czekają na Państwa odruchy serca oraz gesty dobrej woli. Apelujemy o pomoc! Nie zostawiajmy naszych kieleckich czworonogów w potrzebie. Podajemy nr telefonu, pod którym można uzyskać więcej informacji oraz uzgodnić wszelkie szczegóły: kom. 0609890204, e-mali jur.ewa@wp.pl lub ewelinkamataninka@tlen.pl.

Zwracamy się z prośbą o przekazanie 1% podatku na pomoc bezdomnym psom z Kielc i okolic. Aby to zrobić, w formularzu PIT należy wpisać: nazwa fundacji: Alarmowy Fundusz Nadziei na Życie KRS: 0000 264 523, informacje szczegółowe: "psy z Kielc". Dopisek ten jest bardzo ważny, aby pieniądze trafiły konkretnie do psów kieleckich! Z góry serdecznie dziękujemy!

Aktualizacja: Bruno (Zdjęcie 3-4) znalazł już dom.

Anna Stanisławska 31.01.2012