Kielce Wiadomości Sport Informacje

Jesteś tutaj

Tłumy na Targach Pracy. Niektórzy zostali zmuszeni do udziału i mieli pretensje (ZDJĘCIA)

Tłumy odwiedziły w środę 12 kwietnia jubileuszową XX edycję Targów Pracy organizowanych przez Miejski Urząd Pracy w Kielcach. Impreza była skierowana zarówno do osób poszukujących zatrudnienia jak i tych chcący podnieść swoje kwalifikacje.

Na zainteresowanych czekało blisko 5000 ofert pracy, staży i praktyk. Było w czym wybierać. Oferty zatrudnienia przygotowały największe kieleckie i regionalne przedsiębiorstwa. Niezmiennie dużym zainteresowaniem cieszyły się stoiska służb mundurowych.

Dodatkowo była okazja udziału w ciekawych szkoleniach i prelekcjach. Nie wszystkim jednak bezrobotnym chciało się poświęcić trochę czasu i dojechać specjalnym bezpłatnym autobusem do Targów Kielce. Osoby zarejestrowane w Miejskim Urzędzie Pracy dostały nakaz uczestnictwa w imprezie. Sporo z nich tak naprawdę niezainteresowanych podjęciem zatrudnienia w związku z tym faktem miało pretensje.

Problem bezrobocia w regionie jest złożony. Istniej grupa osób zarejestrowana w urzędzie tylko dla ubezpieczenia zdrowotnego. Osoby takie często pracują gdzieś w szarej strefie. Dlatego z racji fikcyjnego bezrobocia mają problem z udziałem raz w roku w imprezie skierowanej do osób tego zatrudnienia naprawdę poszukujących. Jaka jest skala tego problemu do końca nie wiadomo. Fakt ten jednak jest znany wszystkim.

- To nie jest tylko kielecka specyfika. Wszystkie urzędy w Polsce mają problem z osobami, które nie są zainteresowane podjęciem jakiejkolwiek pracy lub pracują na czarno. Czekamy na spełnienie deklaracji rządu i oderwanie ubezpieczenia zdrowotnego od obowiązku zarejestrowania się jako osoba bezrobotna. Wtedy w statystykach pozostaną tylko osoby zainteresowane znalezieniem pracy i bez wątpienia skończy się narzekanie na to, że ktoś dostał skierowanie na targi. Co ważne, osoby skierowane przez MUP nie stanowią nawet połowy wszystkich uczestników Ogólnopolskich Targów Pracy. - informuje Zbigniew Brzeziński z Miejskiego Urzędu Pracy w Kielcach.

- Popatrzmy na te pretensje trzeźwym okiem. W ciągu kilku godzin, w jednym miejscu można spotkać ponad 90 wystawców z całej Polski, Holandii, Irlandii Północnej i Niemiec, i wziąć bezpłatnie udział w warsztatach prowadzonych przez ekspertów. Wstęp na targi jest wolny, co więcej, dla osób, które są w trudnej sytuacji finansowej sponsorujemy darmowy transport specjalną linią MPK. Nie sądzę, żeby ktokolwiek, kto szuka pracy, był niezadowolony z tego powodu, że dostał skierowanie. Bo udział w tej imprezie, to bardzo duża szansa na zdobycie zatrudnienia. Same skierowania nie są przy tym wymysłem urzędu, tylko wynikają z Rozporządzenia Ministra Pracy o realizacji usług rynku pracy, w tym organizacji targów. Pamiętajmy wreszcie, że zarejestrowanie się w urzędzie też do czegoś zobowiązuje. W mojej ocenie żal mogą mieć tylko ci, których podjęcie żadnej pracy de facto nie interesuje, bo nikt mi nie powie, że ktoś szukający zatrudnienia nie zechce skorzystać z takiej szansy, jaką dają targi pracy. Było ponad 5000 ofert pracy. Szansa na bezpośrednią rozmowę z pracodawcami. Wystarczy chcieć – aż chce się dodać, tylko tyle i aż tyle. - dodaje Zbigniew Brzeziński z MUP Kielce.

KLIKNIJ W ZDJĘCIE, ŻEBY ZOBACZYĆ GALERIĘ: Ogólnopolskie Targi Pracy 12.04.2017.

 Ogólnopolskie Targi Pracy 12.04.2017