Ciężka pierwsza połowa Vive

Wracający na ligowe parkiety piłkarze ręczni Vive Targów Kielce mają za sobą pierwsze spotkanie. I trzeba przyznać, że nie należało ono do najłatwiejszych.

 vive targi kielce

Przeciwnik, zajmujący aktualnie trzecią pozycję w tabeli postawił ciężkie warunki. W składzie MMTS-u Kwidzyń występuje wielu zawodników mających za sobą grę w Kielcach. Takie mecze zawsze wywołują zatem dodatkowe emocje. Najlepiej z nich spisał się wychowanek kieleckiego klubu-bramkarz Krzysztof Szczecina.

Jego postawie oraz widocznemu braku zgrania kielczan należy przypisać dość niespodziewany wynik po pierwszej połowie. Gospodarze zwyciężyli ją 17-16.Warto odnotować, że w bramce Vive zobaczyliśmy wracającego po kontuzji Sławomira Szmala natomiast na kole pojawił się w 12 minucie nowy nabytek klubu - Żelijko Musa( w całym meczy zaliczył dwa trafienia).

Drugą połowę Vive zaczęło z kilkoma zmianami. Szmala zastąpił mistrz Europy Marcus Cleverly, ponadto trener Wenta desygnował do gry Mateusza Jachlewskiego, Grzegorza Tkaczyka i Patryka Kuchczyńskiego.

Świetna gra Cleverliego i coraz bardziej zazębiająca się gra w ataku pozwoliły kielczanom uzyskać przewagę i później odskoczyć na kilka bramek. Na słowa uznania zasłużyli grający bardzo dobre zawody Uros Zorman, Michał Jurecki i Denis Buntic.

Trzech graczy w kieleckiej ekipie zdobywało bramki ze 100% skutecznością .Obok Musy byli to Piotr Grabaryczyk (2 gole) i Grzegorz Tkaczyk (4).
Ostatecznie lider rozgrywek pokonał MMTS Kwidzyń 36-29.

W następnym meczu gracze Vive zmierzą się w Kielcach z Warmią Olsztyn. Spotkanie odbędzie się w środę o 18.30.

Marcin Żelazny 05.02.2012
fot.Krzysztof Żołądek/swietokrzyskie.org.pl