Korona Kielce wreszcie wygrała. Drużyna okazała się silniejsza od Zagłębia

Korona Kielce odbiła się od dna. Drużyna ze stolicy województwa świętokrzyskiego wygrała na własnym stadionie z Zagłębiem Lubin 1:0. To spotkanie na Suzuki Arenie w ramach PKO Ekstraklasy dało żółto-czerwonym bardzo cenne trzy punkty.

Korona Kielce wreszcie wygrała. Drużyna okazała się silniejsza od Zagłębia


Początkowo to jednak Zagłębie Lubin typowalibyśmy jako faworyta tego spotkania. O tym świadczyły poprzednie zwycięstwa gości i ich pozycja w ekstraklasowej tabeli. Jednak to piłkarze Korony Kielce od samego początku pokazywali się z lepszej strony i już w 4. minucie stanęli przed szansą zdobycia gola. Żółto-czerwoni trzymali się przy piłce i szukali kolejnych okazji. Ta nadarzyła się w 20. minucie meczu. Dzięki niej Michal Papadopulos zdobył gola dla Korony Kielce. - Cieszy mnie bramka, ale najważniejsze jest zwycięstwo. Potrzebowaliśmy tego bardzo. Szkoda, że skończyło się tylko 1:0, bo bardziej by nam pomogło, gdybyśmy strzelili dwa albo trzy gole. Niestety, tak się nie stało, ale trzy punkty zostają w Kielcach i z tego jesteśmy zadowoleni - powiedział Michal Papadopulos.

- Dwa tygodnie temu powiedzieliśmy sobie, że zaczynamy wszystko od nowa. Mecz w Gliwicach był pierwszym od tej rozmowy i zobaczyliśmy tam już namiastkę dobrej gry, ale bez punktów. Dzisiaj poszliśmy krok dalej i jest pozytywny wynik, a więc nasza sumienna praca przyniosła efekt trzypunktowy w grze z trudnym przeciwnikiem, który dużo biega i potrafi wiele zrobić z piłką - powiedział po meczu Mirosław Smyła, trener Korony Kielce.

Obecnie, Korona Kielce plasuje się na przedostatnim 15. miejscu w ekstraklasowej tabeli. Następny mecz kielczanie zagrają z Lechem Poznań. To spotkanie w niedzielę 10 listopada o godzinie 15.

fot. korona-kielce.pl