Liga Mistrzów. PGE VIVE Kielce pokonuje Motor Zaporoże

Drużyna PGE VIVE Kielce pokonała na własnym terenie HC Motor Zaporoże 33:26. To był pierwszy w Kielcach w tym sezonie mecz Ligi Mistrzów i możemy zaliczyć go do udanych.

Liga Mistrzów. PGE VIVE Kielce pokonuje Motor Zaporoże


Już początek meczu zwiastował zwycięstwo kieleckiego zespołu. Po kilkunastu minutach na tablicy widzieliśmy wynik 12:3 na korzyść PGE VIVE Kielce. Potem skuteczność zespołu ze stolicy województwa świętokrzyskiego spadła, dzięki czemu mistrzowie Ukrainy mogli nieco odrobić straty. Jednak sił im zabrakło i to żółto-biało-niebiescy zwyciężyli w tym meczu. Spotkanie zakończyło się wynikiem 33:26.

Trener Talant Dujszebajew nie lekceważył rywali. - Jestem zadowolony z postawy drużyny, graliśmy przeciwko bardzo silnemu przeciwnikowi. Przypominam, że w zeszłym sezonie Zaporoże grało w Last 16. Wszystko nam wychodziło w pierwszej połowie i gratuluję tego moich chłopakom. Brawo też dla Motoru, który w drugiej części meczu grał do końca - skomentował Talant Dujszebajew.

W meczu po stronie Motoru zagrał Mateusz Kuc, który dawniej występował w barwach PGE VIVE Kielce. - Pierwsza połowa wyglądała dramatycznie z naszej strony i w ataku, i w obronie. W drugiej troszeczkę – nie wiem do końca, jak to nazwać – zamaskowaliśmy wynik, poprawiliśmy go, ale ogólnie mecz nam nie wyszedł. Kielczanie świetnie grali w obronie 5-1, grali wręcz perfekcyjnie i my albo traciliśmy piłkę, albo bramkarz nas powstrzymywał, a oni ciągnęli kontrataki - powiedział.